Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

piekielni.pl

Pokaż menu
Szukaj

Miałem w podstawówce nauczycielkę muzyki – strasznie wredną małpę. Zgryźliwa, czepialska i…

Miałem w podstawówce nauczycielkę muzyki – strasznie wredną małpę. Zgryźliwa, czepialska i kłótliwa. Wszystkim uczniom zaszła za skórę przez długie lata, ale była nie do ruszenia – żona dyrektora tej samej placówki. Potrafiła na lekcji z nerwów przyłożyć cymbałkami w łeb jak ktoś podpadł. Nie było na nią silnych. Pozostawało tylko wyczekać do końca szkoły i zapomnieć o traumie.

Po kilku latach jak już miałem prawo jazdy jechałem sobie tatowym maluszkiem przez miasto. Było bardzo upalne lato, wszystko nagrzane do granic możliwości. Pomagał tylko lekki przeciąg przy otwartych szybach.

Dojechałem do skrzyżowania gdzie było trochę pod górkę, a dojazd blokował maluszek stojący na moim pasie tuż przed wjazdem. Wyglądało na to, że zgasł, a kierowca co jakiś czas uruchamiał rozrusznik. Bez efektu. I wtedy zwróciłem uwagę na kierowcę – to była ta wredna małpa z podstawówki! Momentalnie przypomniały mi się wszystkie krzywdy i traumy przez nią spowodowane. Bez namysłu uruchomiłem klakson. Na maxa! Długo i namiętnie. Zauważyłem oczekiwaną reakcję: dodatkowe zdenerwowanie u małpiszona, grubsze strugi potu na czole, częstsze i coraz bardziej desperackie szarpanie rozrusznikiem. Dobrze! Dołożyłem mruganie długimi światłami i wymachiwanie ręką przez okno. To chyba ją ugotowało do reszty. Zaciągnęła ręczny hamulec, wysiadła, trzasnęła fest drzwiami i … poszła gdzieś szybkim krokiem. Chyba wyczerpały jej się możliwości, a w pobliżu nie znalazła ofiary, na której mogłaby bezkarnie odreagować.

Za każdym razem jak sobie to przypomnę to mi się sama micha cieszy. Jest sprawiedliwość na tym świecie ;-).

Szkoła

by kerownik
Dodaj nowy komentarz
avatar Crannberry
2 2

Lekcja życia, której nie powstydziłby się nawet sam mistrz dzikdzik...

Odpowiedz
avatar astor
1 1

Cudownie, że postanowiłeś dać jej nauczkę w mieście nie licząc się zupełnie z tym, że dźwięk klaksona mógł przeszkadzać niczemu niewinnym mieszkańcom. Zemsta przede wszystkim.

Odpowiedz
Udostępnij