piekielni.pl

Pokaż menu
Szukaj

Okres przedświąteczno-świąteczno-noworoczny.

Z racji, że dzieciaków w rodzinie dużo, to większość prezentów zamówiona z neta i mają przychodzić paczki. Paczki zamówione do domu, bo od połowy grudnia ja i luba na urlopach. 90% paczek zamawiane przez firmę, która też obsługuje paczkomaty. W kalendarzu sobie pozaznaczaliśmy kiedy, która ma przyjść bo trochę tego było.

Pierwsza ma być 18-19 grudnia. Wieczorem 18 sprawdzam status paczki a tam, że do odbioru w punkcie na ulicy XYZ. Żadnej informacji dlaczego tam, skoro była zamawiana do domu, a zawsze któreś z nas na miejscu było. Jadę następnego dnia odebrać, pytam o co chodzi, ale osoba na miejscu nie potrafiła odpowiedzieć. I tak przez kilka najbliższych dni z pozostałymi paczkami.

Po świętach miała przyjść jeszcze jedna, potrzebna dopiero po nowym roku. Sytuacja ta sama. Ja już wkurzony dzwonię na infolinię o co chodzi, że wszystkie paczki tam lądują. Oni nie wiedzą, zaznaczą i dadzą znać co i jak w ciągu 24 godzin. Do dzisiaj, żadnej informacji na ten temat. Przy odbiorze żądam numer kuriera obsługującego ten rejon. Dostałem numer i dzwonię do niego tłumacząc sytuację. Kurier stwierdził, że nie wie dlaczego i że tak wyszło pewnie, bo nikogo nie było (co było ściemą). A na pytanie czemu nie kontaktował się tak jak inni kurierzy w momencie gdy wiozą paczkę odpowiedział tylko "a po co?". I weź tu później czekaj na paczkę.

P.S. Gadałem później z kilkoma znajomymi z pracy mieszkającymi w tym samym rejonie co ja: nikt z nich nie dostał paczki od tego kuriera i musieli lecieć do tego samego punktu. Inni kurierzy przyjeżdżali bez problemu (do nas też). Skarga grupowa poszła.

kurierzy

by vonavi
Zobacz następny
Dodaj nowy komentarz
avatar razzk
12 12

Kurier z miejsca zostawiał tam paczki, bez próby doręczenia, żeby szybciej skończyć zmianę. Ta sama firma, podobna sytuacja. Kurier zostawił moją paczkę w piątym najbliższym punkcie tego typu. Patrzyłem na mapę. Bliżej mnie były 4 inne punkty. Zamówiłem kuriera, żeby jechać po paczkę 6 przystanków w jedną stronę. To było moje ostatnie zamówienie, gdzie świadomie wybrałem ich firmę. (Czasem sprzedający oferuję dostawę kurierem nie podając jakim).

Odpowiedz
avatar mamaote
9 9

To nagminne w tej firmie. Od ponad roku każda paczka zamawiana do domu szła do punktu. Ile ja się wydzwoniłam i wykłuciłam. Raz odebrałam w punkcie bo bardzo mi sie śpieszyło. O każdą następną paczkę codziennie dzwoniłam, byłam upierdliwa aż kurier przywoził do domu. Dwie ostatnie paczki magicznie mogły od razu być dostarczone mi do domu. Cud!!

Odpowiedz
avatar zielonylis
15 15

ja Ci powiem jaki cyrk jest u mnie: żeby listonosz czy tam przesyłkodostawca doręczył mi paczkę, musi najpierw do mnie dryndnąć interkomem, żebym go wpuściła na teren. zatem wpuszczam i z nosem przyklejonym do wizjera czekam z paszportem w ręku 5 minut, 10 minut, 15... później schodzę na dół, a tam awizo, bo przecież nikogo nie było w domu. tak się nie dzieje oczywiście zawsze, czasem dostawca jednak potrafi wjechać windą na 2 piętro, czasem nawet wejdzie. ale żeby twierdzić, że nikogo w domu nie było po tym, jak ten "nikt" mu bramę otworzył?

Odpowiedz
avatar imhotep
0 0

@zielonylis: Ale listonosz na awizo mógł napisać, że paczka nie mieści się do otworu listowego i nie musi jej zabierać ze sobą w teren. Bo taki mają regulamin oraz pewnie nie ma służbowej taczki ;)

avatar zielonylis
3 5

@boom_boom: szczególnie z Amazona, ahaaa.

avatar Crook
5 5

InPost przy każdej paczce kierowanej do paczkomatu załącza taką informację: "Paczkomat, do którego zamówiłeś paczkę o numerze XXX, często bywa przepełniony. (...) Jeżeli NIE WYRAŻASZ (podkreślenie moje) zgody na ewentualne przekierowanie, możesz z niego zrezygnować na stronie https://rd.inpost.pl/xxxxx Może w przypadku paczek dowożonych do domu/biura też dostajesz tego typu informację, tylko jej nie zauważyłeś? I stad to przekierowanie? Swoja drogą to skandal, że klient musi wykonać czynności czyli się NIE ZGODZIĆ na inny sposób dostawy, niż sam wybrał... InPost to tragicznie zła firma, korzystam z niej wyłącznie w przypadku paczkomatów i zawsze klikam, że się nie zgadzam na przekierowanie do różnych POP-ów.

Odpowiedz
avatar mamaote
0 2

@Crook: Niestety żadnej informacji nie dostaje klient. Jest informacja na stronie gdzie się śledzi paczkę, od razu że dostarczono do punktu. Za każdym razem na infolinii ta sama śpiewka, że kurier ma za dużo paczek.....

avatar pati9366
1 1

@Crook: Nie prawda, nie przy każdej paczce. Czasami wysyłają taka wiadomość a czasami nie. Od czego to zależy nie wiem. Mnie ostatnio wysłali dwie takie wiadomości a trzecia paczkę wywieźli 12 km dalej, a mieszkam we Wrocławiu gdzie paczkomatow jest mnóstwo i co najmniej kilkanaście mam bliżej. Swoją drogą zgadzam się z tym że to skandal że klient musi wykonać czynność żeby paczki nie przekierowali. Ale robią to tylko po to że jak się zapomni albo jak przeoczy wiadomość to mają wymówkę do odesłania paczki gdzie im się żywnie podoba.

avatar wolhun
0 0

@Crook: U mnie po prostu stoją z autem przy paczkomacie. Dostajesz smsa, że paczka jest do odbioru na ulicy takiej i takiej - zwykle pod samym paczkomatem i że z powodu przepełnienia zastanę tam kuriera z moją paczką w samochodzie.

avatar Trin32
0 0

Miałem taką sytuację kilka dni temu. Nie pamiętałem, że coś zamówiłem aż na mail przyszła prośba o wystawienie oceny na Allegro. Po sprawdzeniu numeru paczki, okazało się że na początku grudnia zdążyła przyjść, poleżeć tydzień na drugim końcu miasta i rozpocząć podróż do nadawcy. Już pół biedy z tym że miałbym ją odebrać osobiście bo w dni robocze przejeżdżam tamtędy dwa razy dziennie. Paczka miała być dostarczona na adres, a o tym że kurier podobno nikogo nie zastał dowiedziałem się dopiero na infolinii. Żadnego powiadomienia na maila ani na telefon nie dostałem. Więcej nie mam zamiaru korzystać z tej usługi. O dziwo ta forma "dostawy" była tańsza od paczkomatów, które przecież wymagają mniejszego nakładu pracy niż jazda od drzwi do drzwi.

Odpowiedz
avatar Kirenne
0 0

Daj znać, czy udało się cokolwiek zdziałać w tej kwestii. A co do kosztów to cokolwiek zwrócono? Bo zazwyczaj dostawa do drzwi kosztuje trochę więcej niż paczkomat...

Odpowiedz
Udostępnij