Nie mogę spać, myślę o wielu rzeczach i przypomniała mi się jedna sytuacja z czasów studenckich.
Wynajmowałem wtedy pokój na piętrze kamienicy/domu jednorodzinnego. Jak kogoś interesuje to można sprawdzić ulice Warszawską w Dęblinie. Wzdłuż niej ciągną się właśnie takie domki i od strony Warszawskiej, na parterze często są lokale usługowe. Podejrzewam, że zazwyczaj dół pełni rolę miejsca pracy a piętro mieszkania.
Tam gdzie ja wynajmowałem partner zajmowała rodzina właściciela mieszkania, a ja na swoje piętro mogłem się dostać po schodach od strony podwórka. Krótko mówiąc miałem oddzielne wejście do mieszkania.
Mimowolnie zwróciłem uwagę, że schody zostały wyłożone identycznymi płytkami co łazienka. Pewnie wykorzystali to co wtedy zostało po niedawnym remoncie. A właściciel chwalił się, że dużo rzeczy w mieszkaniu robił sam. No okej. Nie przejąłem się tym zbytnio aż do pierwszego śniegu. Łazienkowe płytki były zupełnie nieprzystosowane do warunków atmosferycznych i widowiskowo wyrżnąłem na cztery litery. Nie wiem jakim cudem przez wszystkie lata studiów nic na tych schodach sobie nie połamałem. A ślizgałem się na nich bardziej niż na lodowisku.
W okresie zimowym powrót do mieszkania za każdym razem wiązał się z kurczowym trzymaniem poręczy.
Wynajem
Dziękujemy za tę ciekawą historię i informację, jak wygląda ulica Warszawska w Dęblinie.
OdpowiedzNie wiem czy coś takiego nie jest nielegalne (wykorzystanie materiałów niezgodnie z przeznaczeniem) ale to by się ktoś bardziej w temacie obeznany musiał wypowiedzieć.
Odpowiedz@Michail: z tego co się orientuję to wykorzystanie materiałów niezgodnie z przeznaczeniem nielegalne nie jest. Za to posiadanie sliskich schodów wejściowych już tak. Przynajmniej tak usłyszałam od znajomej która prawie się ślizgnęła na schodach, bo w trakcie remontu rynna musiała zostać zajęta i woda lała się złośliwie na schody (znajoma nie miała pretensji. Ostrzegła tylko byśmy właśnie nie musieli płacić kary czy odszkodowania komuś innemu)
OdpowiedzA co na to właściciel? Dla uniknięcia problemów przy Twoim ewentualnym wypadku mógł przecież chociażby nakleić na to gumowe nakładki. Czy też powiedziałeś tylko nam? ;)
OdpowiedzJest taka firma bardzo powazna zagramaniczna - mroźnia gdzie laduja setki samochodow na dobe i tam schody do biura sa tak bardzo sliskie po sniegu lub deszczu. To wg mnie podpada pod fuszerke budowlaną lub nawet probe uszkodzenia komus zdrowia.
Odpowiedz