Nadmorska miejscowość. Domki do wynajęcia. Za dobę coś koło 450 zł.
Na miejscu okazuje się że na domek przysługuje 1 worek na śmieci oraz 1 rolka papieru na okres tygodnia dla 4 osób. Więcej we własnym zakresie. Abstrahując od ceny, bo to wychodzi max 1 zł za obie rzeczy w liczbie 2, to jadąc na wakacje nie mam ochoty myśleć o tym, że jak mi się kończy papier muszę lecieć do sklepu.
W tym roku to był nasz drugi pobyt nad polskim morzem i wcześniej nikt nie robił problemu z zapewnieniem dodatkowego wyposażenia.
Trochę jeździmy i nigdy nam się za granicą nie zdarzyło, żeby brakło tak podstawowych rzeczy, a tutaj nawet na naszą prośbę usłyszeliśmy, że papier i worki we własnym zakresie.
No żenujące i nie wrócimy do tego miejsca.
nadmorskie domki
Szkoda,że nie podałaś nazwy tej miejscowości i lokalizacji z nazwa tych domków. Inni by mieli okazję do omijania szerokim lukiem takich " atrakcji".
OdpowiedzDla porównania: Finlandia, Snow Castle Kemi (hotel), domek na 2 osoby (+ można dostać dodatkowe łóżeczko dla dziecka), szklany dach, nad morzem, ze śniadaniem, 1188 EUR za 10 dni.
Odpowiedz@JanMariaWyborow super, tylko że jest to daleko od Helsinek, bez auta ciężko (bo co robić przez 10 dni na miejscu?) no i trzeba lubić klimat lodu. Ta sama atrakcja ale tuż pod Helsinkami prawdopodobnie byłaby z automatu 2 razy droższa (jak nie więcej) - porównanie trochę bez sensu, w Polsce też znajdziemy masę tanich i dobrych noclegów które po prostu są na końcu świata.
Odpowiedz@gawronek: Nie wiem kto jedzie do Finlandii żeby Helsinki zobaczyć. Tzn. owszem warto, ładne miasto, mają wszystko możliwe z kultury itd. Ale do Finlandii jeździ się żeby obcować z naturą. Lasy, jeziora, w lecie białe noce, w zimie zorze polarne itd. I tu akurat Kemi to bardzo fajne miejsce. A hotel w stylu Scandic kosztuje tam tyle co w Tampere albo Turku (mniej niż w Helsinkach, ale Helsinki są wyjątkowo drogie).
OdpowiedzZmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 sierpnia 2025 o 20:30
@JanMariaWyborow kto jeździ? Osoby które lecą tam wizzairem z małym bagażem na wypad weekendowy - wbrew pozorom znaczna część turystów. Jeżdżący na drugi koniec Europy (tudzież płynący promem dobę) to raczej jakiś ułamek turystów, no chyba że mowa o samych Finach.
Odpowiedz@JanMariaWyborow: I brak najważniejszej informacji: ile papieru toaletowego na te 10 dni. ;-)
Odpowiedz@gawronek: Wypad weekendowy to insza inszość, wtedy się zostaje tylko jedną noc. Ale jak się jedzie na dłużej, to są nie tylko połączenia lotnicze do różnych miejscowości, ale i autobusy i pociągi, naprawdę można wszędzie dojechać i to w miarę niedrogo. Tyle że pociąg do Kemi jedzie cały dzień, tak że w tym wypadku lepiej wziąć samolot, Finnair z Warszawy (z przesiadką) od 131 Euro w jedną stronę.
Odpowiedz@hrzo: To hotel. Codziennie ktoś przychodzi posprzątać, zmienić ręczniki, wypróżnić kosze, uzupełnić mydło i papier itd.
Odpowiedz@hrzo: I worków na śmieci.
Odpowiedz@JanMariaWyborow: Możesz zachwalać Finlandię, ile chcesz, ale prawda jest taka, że turystycznie jest to specyficzny kierunek i nigdy nie będzie miał takiego wzięcia jak popularne kurorty turystyczne, a im mniej popularne miejsce, tym zazwyczaj lepszy stosunek jakości do ceny. Inną sprawą jest oczywiście ogólna sytuacja ekonomiczna kraju, bo gdzieś jest ta granica opłacolności. Prawie 5 tys zł za tygodniowy nocleg dla dwóch osób nie brzmi jak super deal, no, a sam obiekt to powiedzmy klimat, który trzeba lubić i być może tych lubiących nie ma aż tak dużo, aby windować ceny.
Odpowiedz@digi51: Wiem że Finlandia jest nie dla wszystkich, chodziło mi o porównanie. Tu domek za 450 PLN, gdzie wydzielają papier, tam domek z pełnym serwisem w ramach hotelu, w raczej drogim kraju, za podobną cenę.
Odpowiedz@JanMariaWyborow Tam na północy często w cenę noclegu nie jest wliczona pościel. We Francji też się zdarza, choć rzadziej.
OdpowiedzMam nadzieję, że poszła odpowiednia opinia na google maps. Taką januszerkę trzeba tępić i piętnować.
OdpowiedzTak samo mieliśmy w Budapeszcie. Miszkanie na 6 osób, 2 tabletki do zmywarki, ekspres kapsułkowy ale kaps€lki ani jednej, papiero toaletowy kupowaliśmy w połowie 4 dniowego wyjazdu. Z rozmów ze znajomymi wynika, że w pl zdazaja sie te same sytuacje coraz czesciej. Chyba obowiazuje zasada, ze im popularniejsze miejsce tym gorszy standrad obslugi.
Odpowiedz@cieplybigos: to nie zależy od miejsca, ale od obiektu. sporo apartamentów tak działa- że dostaje się na wejściu tylko tzw. zestaw startowy ;-) jedną- dwie rolki papieru.
OdpowiedzA może to nie wina i złośliwość właścicieli. Może są nauczeni doświadczeniem. Ja zostawia 10 rolek papieru na tydzień to wczasowicze zabiorą wszystko. Jak zostawia całe pudełko kostek do zmywarki to po tygodniu znikają wszystkie. Niby niewiele kosztuje ten papier ale w skali roku i kilkunastu pokoi robi ogromną kwotę
OdpowiedzA ja przyznam, że to chyba nie jest tylko polski problem. Sporo podróżuję i niekiedy (w ostatnich dwóch latach częściej niż dawniej) zdarza się wyjątkowo kiepskie zaopatrzenie właśnie w papier toaletowy, czy inne materiały higieniczne. Z reguły po upomnieniu się, otrzymuję to czego brakuje, ale zdarzyło mi się już ze dwa razy zaopatrywać się we własnym zakresie właśnie w papier toaletowy... Oba przypadki z południa Europy, nie z Polski. Może wynika to z negatywnych doświadczeń właścicieli (na zasadzie: ile nie wyłożą, to tyle zniknie, czasem po prostu zabrane przez klientów "na wynos")? Wszak są tacy, którym wszystko się przyda...
Odpowiedz