Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

piekielni.pl

Pokaż menu
Szukaj

Ostatnio, z uwagi na kontuzję kolana, na długich trasach, częściej niż samochodem…

Ostatnio, z uwagi na kontuzję kolana, na długich trasach, częściej niż samochodem poruszam się pociągiem. Przyznam, że polubiłem już komfort podróży, bardzo podoba mi się rachunek ekonomiczny. Pamiętam PKP sprzed 20-30 lat, gdy po dłuższej podróży całe ubranie i bagaż śmierdziały niemożebnie. Teraz jest czysto, i komfortowo. Ale do niektórych rzeczy, które burzą dobre wrażenie chyba nie jestem w stanie się przyzwyczaić.
Historii jest kilka, pewnie coś jeszcze wrzucę. Dzisiaj "gorąca" z zakupu biletów.

Jutro muszę pojechać do miasta X. Startuję bladym świtem, przesiadam się w stolicy i przed południem jestem na miejscu u klienta. Razem ze mną na spotkanie jedzie mój współpracownik. Tylko, że on startuje ze stolicy. Próbuję kupić bilety. Warszawa-X bez problemu. Wybrane miejsce. Kupiona miejscówka. Teraz próbuję kupić bilet: Wielkie Miasto - Warszawa - X i posadzić swoje 4 litery obok współpracownika.

Pierwsza próba. W aplikacji wybieram miejsce w pierwszym pociągu, w drugim pociągu wpisuję miejsce na którym chcę siedzieć (sprawdziłem, jest wolne). Aplikacja przydziela mi miejscówkę na drugim końcu pociągu z Warszawy do X.
Druga próba. Olewam wybór miejsca w pierwszym pociągu. W drugim wpisuję miejsce obok którego chcę siedzieć. Wrzuca mi miejscówkę wagon bliżej niż poprzednio.
Odczekuję godzinę w nadziei że coś się poprzestawia w ustawieniach. Sytuacja się powtarza. Systemowi nie udaje się trafić nawet w okolice wagonu, w którym chcę jechać.
Ok. Trzecia próba. Zakup 2 oddzielnych biletów. Jeden do Warszawy, drugi z Warszawy do X. Hurrra. Do zrobienia. Tylko tym sposobem moja podróż jest prawie 100% droższa.
Na przyszłość będę mądrzejszy i najpierw kupię bilet łączony i do niego dopasuję bilet na krótszy odcinek.

Zadziwiające, że przy takim stopniu informatyzacji, wybór miejsca w pociągu wymaga takich kombinacji. Z technicznego punktu widzenia, nie powinno być różnicy, czy wybieram miejsce w jednym, czy 5 pociągach. Powinienem mieć określony czas na sfinalizowanie transakcji i tyle. PKP daje złudzenie możliwości wyboru miejsca, po czym stwierdza, że wie lepiej gdzie cię usadzić :)

PKP

by z_lasu
Dodaj nowy komentarz
avatar Ohboy
5 7

Pierwsza zasada PKP: nie można mieć wszystkiego ;)

Odpowiedz
avatar z_lasu
4 4

@Ohboy: ale nie mam wszystkiego :) Polikwidowali Warsy, nie chodzi pan z wózeczkiem, na którym ma ohydną kawę w wielkim termosie. Na cały pociąg jest jeden automat z jakimś śmieciowym żarłem i na dodatek nie da się zapłacić blikiem :P

Odpowiedz
avatar jan_usz
0 0

@z_lasu: Ach te automaty, ostatnio jechał całą wysokość Polski do Gdańska i co 15 minut był komunikat że zapraszają do automatu. Po przedarciu się przez 10 wagonów długości, moje dziecko odmówiło czegokolwiek z tej maszyny. I to nie dla tego że nie lubi śmieciowego ani że miało zabronione.

Odpowiedz
avatar Xynthia
-2 6

Kupowałam bilet przez internet, chyba na e-podróżnik (jak ktoś mnie zechce pouczyć, ze z lepszej strony można było skorzystać, to nie, nie można - kiepski zasięg i tylko ta strona mi się w pełni otwierała). Bilet kupiony, miejsce wybrane, ale NIE BYŁO opcji kupienia biletu dla psa. Machnęłam ręką, stwierdziłam, że zgłoszę konduktorowi przy wsiadaniu do pociągu i najwyżej dokupię już w pociągu. Na szczęście okazało się, że jak pies w zamykanym transporterku, to nie potrzeba osobnego biletu. I teraz tak się zastanawiam - czy na e-podróżnik nie ma opcji zakupu biletu dla psa, czy po prostu ze względu na kiepski zasięg nie wyświetliła mi sie taka opcja?

Odpowiedz
avatar Ohboy
3 7

@Xynthia: Z ciekawości zajrzałam na laptopie i również nie pokazała mi się opcja kupna biletu dla zwierzaka, a sprawdziłam 2 różne pociągi.

Odpowiedz
avatar KatzenKratzen
-2 4

@Xynthia: Bo wymyślasz! Kto podróżuje z psem, no kto! xDD

Odpowiedz
avatar Xynthia
-2 4

@KatzenKratzen: Przepraszam bardzo, to się więcej nie powtórzy... Przy następnej podróży będę się upierać, że to chomik, rozmiarowo pasuje ;)

Odpowiedz
avatar VAGINEER
1 5

serio lepiej było zapłacić 2 razy więcej niż się przesiąść do innego wagonu w Warszawie?

Odpowiedz
avatar jass
0 2

@VAGINEER: Najwyraźniej potrzebowali coś jeszcze ogarnąć przed spotkaniem z klientem, poza tym jakie to ma znaczenie w odniesieniu do piekielności systemu PKP?

Odpowiedz
Udostępnij