Prowadzę punkt usługowy, gdzie można również coś skserować/wydrukować w pojedynczych egzemplarzach.
Ktoś wysyła do wydrukowania CV. Graficznie ładnie przygotowane, z szablonu, przyjemnie wziąć do ręki. Do treści zazwyczaj nie zaglądam, ale mam zwyczaj "rzucenia okiem", czy nie posypał się font, czy w miejscu polskich znaków nie wyrosły jakieś krzaczki, czy technicznie wyszło prawidłowo itp. Wyrobione oko wyłapuje takie rzeczy momentalnie i najczęściej da się coś z tym zrobić, albo zgłosić klientowi, zanim przyjedzie po odbiór.
Tym razem rzeczywiście znikają ogonki. Ale nie ma pustych miejsc, albo wspomnianych już krzaczków, tylko zamiast "ą" jest "a", ale nie wszędzie. Czasem trafia się prawidłowe, a czasem zamiast "ą" jest "e". Tego program nie zmienił. Zaczynam czytać. Literówki, brak odstępów, zmiana rodzaju żeńskiego na męski, również w losowych miejscach. Słabo mi.
Zgłaszam klientce, przepraszając za przeczytanie, z sugestią, że może lepiej poprawić.
- Nie - mówi pani - niech tak zostanie.
Starała się o stanowisko asystentki i jej atutem miała być dbałość o szczegóły.
usługi cv
Czytaj, nie komentuj. Pamiętaj, że każdy dobry uczynek należy ciężko odpokutować.
OdpowiedzWidocznie wcale pracy znaleźć nie chciała. Ot, powysyłać trochę CV żeby się chłop/rodzina odczepiła.
OdpowiedzTak się też robi, kiedy urząd pracy przysyła jakąś guanoofertę i każe aplikować. To się wysyła takie CV, żeby odrzucili
Odpowiedz@Crannberry samego cv nie mogą odrzucić ze względu na błędy. Mając skierowanie z urzędu pracy należy zgłosić osobie wskazanej do kontaktu, że ma się skierowanie z UP (pośrednik to sprawdza). Musisz zostać zaproszona na rozmowę, dopiero po rozmowie mogą odrzucić kandydaturę a i tak muszą wpisać konkretny powód, bo później firma mimo, że zgłosi następnym razem ofertę dla osób bezrobotnych to może dostać mniej kandydatów. W moim mieście tak to wygląda, jeśli pracodawca z głupiego powodu odrzuci osobę ze skierowaniem, to później mniej lub bardziej ma przekichane w urzędzie. Żeby nie było - jestem w stanie zrozumieć pojedynczą literówkę w cv, natomiast błędy opisane przez autorkę uważam jako brak szacunku dla pracodawcy.
Odpowiedz@Crannberry: To zbyt łatwo wychodzi na jaw, dowód jest na papierze. Urząd pracy też chętnie wykreśli ze swoich list osobę która nie stara się znaleźć pracy.
OdpowiedzWidocznie kandydowała stanowisko asystentki bardzo osobistej, a swoje atuty prezentowała zupełnie w inny sposób. A cv to tylko formalność.
Odpowiedz