piekielni.pl

Pokaż menu
Szukaj

Idę do sklepu monopolowego naprzeciwko mojego bloku w celu zakupu dwóch piw w butelce i oddaniu 13 pustych, zbędnych butelek po tym trunku. Za ladą stoi ekspedientka i jej uczennica. Oddaje butelki, proszę o dwie pełne i czekam na podanie kwoty.

Piekielna ekspedientka szepce do uczennicy:
- Policz 11 butelek po 30 groszy i daj panu.
Ja: Przepraszam, ale kaucja za butelki to 50 groszy od kilku miesięcy.
PE: Ale my mamy po 30 groszy.
Ja: Proszę policzyć butelki zgodnie z ceną na opakowaniu. Nie może pani zarabiać na kaucji.
PE: (mocno poirytowanym i nieprzyjemnym głosem) - Liczę panu po 30 i już!
Ja: Dobrze, ale proszę spodziewać się kontroli z urzędu skarbowego.

Otrzymałem 3,30zł (była to oddzielna transakcja), zapłaciłem za zakupy i wyszedłem. Sprzedawczyni wystawiła paragon tylko za to co kupiłem. Obrót gotówki za kaucję odbył się bez dokumentu fiskalnego.

Po dwóch godzinach od tego zdarzenia moja narzeczona poszła tam kupić piwo. Ta sama ekspedientka policzyła kaucję za butelki 50 groszy sztuka.
To nie jest wielka kwota, ale sklep ma bardzo dużo klientów i w ciągu dnia to uzbiera im się spora suma. Dla mnie to zwykłe złodziejstwo względem klienta oraz oszustwo podatkowe. Najgorsze, że pracownica zignorowała moja prośby o zwrot pieniędzy.
Transakcje dotyczące kaucji nie są w tym sklepie rozliczane na kasie fiskalnej.
Kiedyś jak oddawałem w tym sklepie nadliczbowe butelki, po zwróceniu uwagi ekspedientce liczyła je bez problemu po 50gr.

Zgodnie z obietnicą wysłałem maila do US w tej sprawie. Nie wiem jak będzie finał, ale może coś się zmieni.


Edit: Smutne jest to, że ta nowa pracownica uczy się w ten sposób oszukiwać i kombinować. Kaucja za butelki to drobna sprawa, ale od takich rzeczy zaczynają te poważne, większe. Nie można dawać przyzwolenia na to, żeby inni nas okradali.

monopolowy w sobotni wieczór

by boguswojciech
Zobacz następny
Dodaj nowy komentarz
avatar Day_Becomes_Night
3 7

US na 100% tam wpadnie, tylko jak to udowodnią?

Odpowiedz
avatar boguswojciech
14 14

@Day_Becomes_Night: US robi nalot tak jak tajemniczy klient. Kontroler zachowuje się jak potencjalny klient i obserwuje zachowanie pracownika. Jeżeli wychwyci nieprawidłowości to wypisuje mandat. Mogą też sprawdzić dokumenty fiskalne i rachunkowe.

avatar mikmas
17 17

20gr per butelka to naprawdę dużo. Skrzynka sprzedanych browarów (a później zwróconych butelek) to prawie piątak. Licząc, że takich skrzynek może się sprzedać może nawet kilkanaście to dziennie robi się przyjemna sumka PS. Fajny id historii :)

Odpowiedz
avatar BlackAndYellow
5 5

To dziennie min 50zł mają zarobku dodatkowego

avatar bazienka
1 1

wreszcie ktos cos robi zamiast tylko jeczec zglaszaj za kazdym razem inna rzecz, z ebylo dyskretnie wlaczyc nagrywanie w telefonie i przeslac rowniez zapis tej rozmowy jako dowod ( jesli w niej uczestniczysz, to ejst to zgodne z rpawem)

Odpowiedz
avatar boguswojciech
2 2

@bazienka: nie spodziewałem się takiej sytuacji, więc nie byłem przygotowany na nagrywanie. To zawsze zajmuje trochę czasu. US potwierdził przyjęcie zgłoszenia, ale nie powiedzą mi jaki finał będzie.

avatar bazienka
0 0

@boguswojciech: mozesz sie zwrocic z prosba o powiadomienie cie na pismie o skutkach kontroli :) i tak zglaszasz za kazdym razem. albo chamsko nagrywasz kamerka z kieszeni czy skadinad- dobry patent to wejscie w sluchawkach, wyjecie tel z przedniej kieszeni np. koszuli i wlozenie go tam po pozbawieniu sluchawek, kamerka w strone pani sprzedajacej co do nagrywania, ja zalapalam odruch, ale mam poustawiane skroty ;)

avatar imhotep
1 1

@bazienka: "inna rzecz, z ebylo dyskretnie wlaczyc nagrywanie w telefonie i przeslac rowniez zapis tej rozmowy jako dowod ( jesli w niej uczestniczysz, to ejst to zgodne z rpawem)" - zgodnie z prawem nagrywać możesz, ale nie możesz rozpowszechniać. Więc może to np. być dowodem w sprawie, pod warunkiem, że sąd na to pozwoli. Nie możesz więc nagranych rozmów rozsyłać gdzie chcesz ;)

avatar ebuu
1 3

No dobra, ale czy teraz przypadkiem nie jest tak, że aby oddać większą ilość butelek do sklepu, trzeba mieć na nie paragon z tego sklepu za kaucję 50 gr? W wielu sklepach tak jest, a jeśli chce się oddać większą ilość bez paragonu to kaucja wynosi 20/25 gr? A autor tej historii nie sprecyzował czy ma paragon czy nie :)

Odpowiedz
avatar boguswojciech
-1 3

@ebuu: są dwie opcje: 1. butelki wymieniamy 1 do 1 bez paragonu 2. butelki wymieniamy tylko na podstawie paragonu z danego sklepu 3. oddajemy tyle butelek ile sprzedawca zgodzi się przyjąć. Sklepy różnie rozliczają kaucję, szczególnie te małe. Zasada powinna być jednak taka, że jak kupuję piwo za 2zł i butelkę do niego za 0,50zł. To za tą samą butelkę powinienem dostać 0,50 przy zwrocie. Taka jest definicja kaucji zwrotnej. Paragon dostałem na samo piwo.

avatar Szn
0 0

@boguswojciech: przy zwrocie tak, ale nie przy każdej dowolnej butelce przy oddawaniu butelek i jak wziąłeś te 3,30 wtedy powinieneś dostać kwit ale nie paragon

avatar malami1001
-1 5

Dlatego mimo iż absolutnie nie jestem zwolenniczką partii rządzącej to przykręcanie śruby przez Urzędy Skarbowe, które uskuteczniają popieram jak najbardziej. Ja jako pracownik na niczym nie mogę oszukać gdyż nikt się mnie nie pyta czy mam ochotę oddać 1/3 pensji na składki, pieniądze są zabierane i już. Przedsiębiorcy natomiast będą oszukiwać na takich pierdołach jak kaucja za butelkę, bo ... mogą, bo dotychczas kontrole w większości firm nie pojawiały się w ogóle przez cały okres funkcjonowania przedsiębiorstwa. Ba! Jeśli US takową kontrolę planował musiał się z odpowiednim wyprzedzeniem zaanonsować. Jako, że mam siostrę, która prowadzi firmę i siłą rzeczy utrzymuje ona bliższe/dalsze kontakty z innymi przedsiębiorcami wiem, że teraz drobniejsze przewinienia, często wynikające z gapiostwa, niewiedzy, niechlujstwa prowadzą do tego, że US z daną firmą "zaprzyjaźnia się" na dłużej. I dobrze. Jeśli panie w osiedlowym monopolowym prowadzą w ten sposób biznes nie ciężko się domyśleć jak biznes prowadzi wielka firma.

Odpowiedz
avatar bloodcarver
3 3

@malami1001: Nie wiesz o czym mówisz. Przepisy skarbowe są skomplikowane, a często różne US wydają w tej samej sprawie różne opinie. Co więcej, to że stosujesz się do uzyskanej opinii nie jest linią obrony jeśli okaże się, że wydający ją pracownik US wydał ją błędnie - więc NIE DA SIĘ mieć wiedzy. A w takim układzie karanie za błędy wynikające z niewiedzy to czyste skur...

avatar Garrett
0 0

Wydaje mi się, że operacje dotyczące kaucji nie podlegają opodatkowaniu, nie wchodzą do obrotu i nie płaci się od tego podatku. Zawsze dostawałem paragon z kasy fiskalnej z podsumowaniem transakcji, na ostatniej pozycji była koniczynka i nr unikatowy kasy, a potem rozliczenie kaucji i napis na końcu paragonu niefiskalny. Może być to na jednym lub dwóch papierkach, jak sprzedawczyni je rozerwie. Ale przy sprzedaży butelek i skupie po niższej cenie to chyba jest sprzedaż z zyskiem więc podlega opodatkowaniu. Ciekawe. Napisz koniecznie jak się sprawa skończy.

Odpowiedz
avatar Szn
1 1

@Garrett: jaka koniczynka :) to jest PL

avatar Shinoda
0 8

Sklep butelki ma prawo skupowac po takiej cenie, jaka mu się podoba. To jak z narzucaniem marży na produkty. Od 1 kwietnia tego roku kaucja wynosi 50 gr i taką kwotę my, jako sprzedający płacimy w hurtowniach przy zakupie piwa w butelkach zwrotnych. I taką też kwotę oddaje się klientowi jeśli posiada paragon, ze u nas to kupił. W innym przypadku, tak jak w pierwszym zdaniu napisalam, to jest pełna dowolność w kwocie. Niemniej jednak nawet zakup butelki od klienta powinien trafić na paragon, to w końcu przychód...

Odpowiedz
avatar bloodcarver
4 6

W ogóle nasze przepisy są bez sensu, Holenderskie czy Niemieckie są o wiele lepsze - sklep musi przyjąć butelki i puszki zwrotne i wypłacić za nie kaucję. I koniec. Żadnych paragonów, ba, sklep nawet nie musi mieć danego napoju w ofercie. I wszystko robi się prostsze.

Odpowiedz
avatar imhotep
1 3

@bloodcarver: Nie dla sklepikarza :)

avatar bloodcarver
2 2

@imhotep: Oczywiście że dla sklepikarza też. On z kolei nie musi się bać, że mu nie oddadzą kaucji bo przywiezie więcej butelek niż zakupił. Nie musi kontrolować paragonów. Po prostu zbiera i oddaje dalej. No chyba, że chce naciągać na kaucjach, tak jak tu w historii. To wtedy ma gorzej. I dobrze.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 września 2017 o 9:39

avatar imhotep
0 2

@bloodcarver: Ale gdzie on ma zawozić butelki, skoro nie ma takiego towaru w swojej ofercie, a może nie ma też hurtownia, gdzie on kupuje? Wtedy np. takie Makro też by musiało od swoich klientów przyjmować i płacić im za butelki od napojów, których nie ma w swojej ofercie. Kto z kolei płaciłby im za te butelki?

avatar boguswojciech
1 1

@bloodcarver: Zapomniałeś napisać jak to się odbywa. W większych sklepach, a raczej 90% jest obok wejścia do budynku automat. Przyjmuje on butelki szklane i....plastikowe oraz puszki. Cena takiego opakowania jest odczuwalna. Przykładowo jeżeli w Finlandii butelka wody 1,5 litra kosztuje 2 euro to w tej cenie zawiera się kaucja 0,40 euro. Motywacja finansowa jest bardzo dobra, żeby ludzie dbali o środowisko. Widok przypadkowo rzuconego opakowania po napoju jest niezwykle rzadki. Widziałem ludzi dobrze ubranych i normalnie wyglądających, którzy jeździli po większych śmietnikach i wybierali opakowania zwrotne. To niezły biznes.

avatar bloodcarver
0 0

@imhotep: On ma do najbliższej hurtowni. A hurtownie między sobą mają sieć wymiany zorganizowaną, i umowy z firmami recyklingowymi. I tak, odpowiednik Makro, czy każde Netto i inne biedronkopodobne muszą przyjmować i płacić jak nie mają w ofercie. Ale gucio ich to boli, bo hurtownia i tak weźmie, bo musi.

avatar Grzesiu
1 3

Gratuluję 80 000 historii.

Odpowiedz
avatar boguswojciech
0 0

@Grzesiu: dziękuję. Bardzo fajny numer :D

avatar Szn
0 2

Sklep ma obowiązek przyjąć butelki - ale bez paragonu i bez wymiany może to zrobić po dowolnej cenie - to Ty decydujesz czy się zgadzasz czy oddajesz czy też nie opakowania zwrotne nie wchodzą w obrót na paragonie dopiero przy ogólnym rozliczeniu z dostawcą - jeżeli sprzedawca oddaje więcej butelek - wystawia fakturę i płaci VAT

Odpowiedz
avatar inflamator
0 0

Po pierwsze - chyba żaden sklep nie zwraca pieniędzy za butelki bez paragonu jako dowodu ich zakupu. Więc za butelki należy się tyle, ile wynosi kaucja na paragonie. Jeśli poszedłeś oddać butelki bez paragonu, to moim zdaniem zwrot kaucji się nie należy (w ten sposób sklep mógłby oddać kaucję za większą ilość butelek, niż sprzedał, a to się żadnemu nie kalkuluje). Urząd Skarbowy może i wpadnie, ale będzie to wizyta zapowiedziana i oczywiście wszystko będzie jak należy.

Odpowiedz
avatar leonkennedy
0 0

Jak by nie było krata piwa to za same butelki 10zl. Jeśli pani skupuje po 35gr to daje 7zl za komplet czyli sklep zarabia około jednego darmowego browara :) łatwy zarobek. Pani policzyla skup na pewno po 50 gr a w pamięci policzyla po 35 i wydała. Po rozliczeniu miała niezła sumke. Niby 15gr na butelce nie dużo ale przy 100 czy 200 jest trochę. Rozliczenia za kaucję nie dostaje klient bo to jest traktowane jako zwrot i to zostaje w sklepie. Nie jest to paragon fiskalny więc nie należy się on klientowi. Kasjerka po prostu znalazła sposób na życie. Kaucję wypłaca na kasie po 50gr a gotówkę daje jak po 35. Ty się zorientowałes ale przyjdzie zul który i tak butelki wyciągnął że śmietnika i nie zwróci uwagi po ile jest butelka. Ważne że ma kasę na piwo.

Odpowiedz
Udostępnij